Wielu lekarzy dentystów wykonuje zabiegi wybielania czy licówek, nie wiedząc o tym, że ich obowiązkowe, ustawowe OC chroni jedynie przed niezamierzonymi skutkami zabiegów ratujących zdrowie. Nasz klient, mimo posiadania polisy, ryzykował majątkiem prywatnym przy każdym zabiegu estetycznym. Przeprowadziliśmy audyt, który pozwolił zidentyfikować wszystkie luki w ochronie. Po weryfikacji oczekiwań klienta co do zakresu ochrony, zaproponowaliśmy najlepsze warianty chroniące go w pełni, bez narażania go na niepotrzebne koszty.
Kim jest nasz klient?
Solidna praktyka lekarska na kruchym fundamencie ubezpieczenia działalności. Tak w skrócie można określić sytuację, jaką zastaliśmy u klienta – lekarza dentysty prowadzącego prężnie działającą przychodnię. Zajmuje się zaawansowaną stomatologią zachowawczą, dziecięcą, endodoncją oraz protetyką. Dodatkowo rozwija ofertę zabiegów stomatologii estetycznej, takich jak wybielanie zębów.
Sytuacja wyjściowa była typowa dla wielu medyków w Polsce:
- lekarz posiadał jedynie obowiązkowe ubezpieczenie OC (z limitami 75 tys. EUR na jedno zdarzenie i 350 tys. EUR na wszystkie zdarzenia w ciągu roku),
- formalnie spełniał wymogi prawne, jednak podczas analizy okazało się, że jego realna ochrona jest iluzoryczna. Jako przedsiębiorca i lekarz, ponosił pełną odpowiedzialność majątkową za błędy, których standardowa polisa po prostu nie obejmuje.

Wyzwanie: luki w ubezpieczeniu i brak wsparcia prawnego
Zidentyfikowaliśmy cztery krytyczne punkty, które zagrażały płynności finansowej lekarza dentysty.
Brak ochrony przy zabiegach estetycznych
Klient nie miał świadomości, że OC obowiązkowe chroni tylko przy zabiegach ratujących lub przywracających zdrowie. Wybielanie zębów czy poprawa wyglądu to zabiegi „estetyczne”. Bez OC dobrowolnego lekarz w razie roszczeń klienta płaci odszkodowanie z własnej kieszeni.
Ryzyko finansowe powyżej sumy gwarancyjnej
Kwoty ustawowe przy skomplikowanym leczeniu protetycznym są niebezpiecznie niskie. Jedno roszczenie pacjenta mogłoby zagrażać lekarzowi odpowiedzialnością z prywatnych oszczędności.
Brak wsparcia w sporze prawnym
Poprzednia polisa nie zapewniała obrony prawnej. Lekarz, w przypadku pozwu, musiałby sam szukać adwokata, oceniać jego kompetencje w prawie medycznym i opłacać każdą godzinę jego pracy.
Brak ochrony po ekspozycji na wirus HIV
Dotychczasowa polisa nie obejmowała ryzyka zakażenia między innymi wirusem HIV. Jeśli lekarz dentysta przypadkowo zakułby się igłą i zaraził, zostałby bez wsparcia. Nowa polisa zapewnia jednorazową wypłatę na leczenie.
Jak podeszliśmy do rozwiązania problemu klienta?
Skupiliśmy się na tym, aby nie narażać klienta na koszty ochrony w kwestiach, które go nie dotyczą (jak zabiegi z zakresu chirurgii szczękowej, których nie wykonuje), a w zamian za to wzmocnić ochronę tam, gdzie ryzyko błędu jest wpisane w specyfikę jego pracy. Kluczowym elementem procesu była edukacja: wyjaśniliśmy mechanizm regresu ubezpieczeniowego oraz to, jak towarzystwo ubezpieczeniowe może stać się partnerem w sporze, zamiast być jedynie pasywnym płatnikiem.
Rozwiązanie: kompleksowy system ochrony w INTER Polska
Zaproponowaliśmy dopasowane zabezpieczenie, które zamknęło wszystkie zidentyfikowane luki:
- zwiększenie sumy gwarancyjnej – podnieśliśmy limity do poziomu 350 tys. EUR na zdarzenie oraz 500 tys. EUR rocznie, co daje bezpieczny bufor nawet przy najbardziej kosztownych roszczeniach,
- OC dobrowolne i powikłania – dodaliśmy ochronę zabiegów estetycznych (50/50 tys. EUR) oraz specjalne rozszerzenie o szkody wynikające z powikłań bólowych, które nie są klasyfikowane jako błąd w sztuce (1000 EUR). Pozwala to na szybkie załagodzenie roszczeń pacjenta, który zgłasza się z bólem po zabiegu, co chroni reputację gabinetu,
- pełna ochrona prawna do 1 mln PLN – to najważniejszy element zmiany. Teraz to towarzystwo zapewnia i opłaca wyspecjalizowanego prawnika, który walczy o udowodnienie braku winy lekarza,
- klauzula nr 13 (zdarzenia niezawinione) – unikalne rozwiązanie pozwalające na szybki zwrot kosztów pacjentowi w przypadku drobnych incydentów (np. zranienie języka, złamanie narzędzia w kanale zębowym) bez konieczności długotrwałego ustalania winy przed sądem.

Efekty? Zwiększone bezpieczeństwo przy minimalnym zakresie formalności
Wdrożenie nowej polisy zmieniło jakość ochrony w pracy lekarza dentysty:
- pełne bezpieczeństwo majątkowe – lekarz nie musi angażować własnych środków ani na odszkodowania, ani na pomoc prawną,
- ochrona wizerunku – dzięki szybkim świadczeniom potencjalne sytuacje kryzysowe są rozwiązywane szybko i sprawnie,
- maksymalna oszczędność czasu – cały proces audytu i wystawienia polisy odbył się zdalnie. Lekarz zaakceptował ofertę kilkoma kliknięciami w systemie online, co przy jego napiętym grafiku było istotną korzyścią.
Ochrona na wysokie kwoty bez przepłacania, która nadąża za rozwojem gabinetu
W branży medycznej margines błędu jest minimalny, a ryzyko finansowe – ogromne. Samodzielna analiza dziesiątek klauzul i wybór między ustawowym minimum a rozszerzoną ochroną to proces, który nie tylko pochłania czas, ale i budzi niepewność.
Przez lata żyłem w błędnym przekonaniu, że skoro mam opłacone OC, to jestem bezpieczny. Dopiero MEDSOKL pokazał mi, że w przypadku zabiegów estetycznych i braku ochrony prawnej, byłem o krok od finansowych kłopotów. Dziś mam spokój, bo wiem, że w razie problemu za moimi plecami stoi sztab specjalistów.
Lekarz dentysta
właściciel prywatnej przychodni stomatologicznej
Wnioski:
Historia tej współpracy pokazuje, że w ubezpieczeniach medycznych najdroższa jest niewiedza. Dzięki audytowi profilu zabiegowego, lekarz nie musiał przepłacić za niepotrzebne zapisy w polisie, a zyskał realne zabezpieczenie tam, gdzie ryzyko błędu jest najwyższe. W MEDSOKL nie tylko dostarczamy dokument. Budujemy system bezpieczeństwa, który pozwala lekarzowi skupić się na pacjencie, podczas gdy my zapewniamy mu pełną odpowiedzialność za stabilność finansową i prawną jego praktyki.